dieta na urlopie

Co jeść na wakacjach. Dieta na urlopie.

Co jeść na wakacjach to felieton dla miesięcznika „Moje Gotowanie” (wyd. 7/2021). Pozostałe artykuły znajdziesz w sekcji „trening i zdrowie”. Temat lekki, wakacyjny, taki w sam raz na lato po długiej zimie i mocno wyczekiwanej wiośnie. A tytułowy dylemat można by skwitować krótko – wszystko na co mamy ochotę, wszak urlop rządzi się swoimi prawami.

Z doświadczenia wiem, że jeśli na co dzień odżywiasz się zdrowo, rozsądnie, z grubsza pilnujesz ilości przyjmowanych kalorii i zwracasz uwagę na to, co ląduje na twoim talerzu, to na wakacjach wiele się nie zmieni. Po czterech dniach z pizzą albo smażoną w panierce rybą z frytkami, raczej będziesz mieć dość (przynajmniej na jeden dzień) i zatęsknisz za dobrą zupą i solidną porcją zieleniny. Jeśli jesteś w miejscu, gdzie można znaleźć bardziej urozmaicone jedzenie albo masz możliwość zrobienia zakupów i przygotowania czegoś samodzielnie, to idealnie. Organizm przyzwyczajony do odpowiednich ilości warzyw (błonnika, witamin), nabiału, strączków czy chudego mięsa da ci znać, że pora na coś zdrowszego.

Z drugiej strony, jestem zwolenniczką wakacyjnego kulinarnego szaleństwa. Nie po to jadę na urlop, żeby myśleć o planowaniu posiłków, nie wyobrażam sobie, żeby nad morzem nie zjeść choć jednego gofra czy wspomnianej ryby z frytkami. To taki rytuał i przyjemność.

Nie zastanawiam się wtedy, czy pójdzie mi to „w boczki”. Urlop to czas, kiedy odpoczywa ciało, ale przede wszystkim odpoczywa głowa, zatem narzucanie sobie kolejnych ograniczeń mija się z celem, obciąża psychikę i sprawia, że na wakacjach się męczymy, zamiast relaksować. Chcesz pizzę – zjedz, chcesz lody z posypką – proszę bardzo. I po posiłku nie myśl „po co mi to było”, „jutro nic nie zjem”, „rano będę biegać, żeby to spalić”.

Jeśli masz taką możliwość, że na urlopie ktoś gotuje za ciebie i jeszcze poda do stołu, wykorzystaj to. My na urlopie przeważnie część posiłków robimy sami, a część zjadamy w lokalnych knajpkach. Z reguły szykujemy sobie śniadanie – coś prostego, co można zrobić w małej kuchni „na kwaterze” np. jajecznicę albo granolę z jogurtem i owocami. Taką granolę piekę przed wyjazdem i zabieram. Temat śniadań mam z głowy na kilka dni. Wystarczy dokupić jogurt albo skyr i owoce – maliny, borówki, truskawki – na nie właśnie jest sezon. I z tych dobrodziejstw natury i pory roku warto skorzystać. Warzyw też jest pod dostatkiem, więc na kolację można zrobić szybką sałatkę z wędzoną rybą albo rozpalić grill i oprócz mięsa grillować właśnie warzywa. Cukinia, bakłażan, papryka, czerwona cebula czy pomidory z rusztu smakują obłędnie. Warto mieć też pod ręką gotowe placki typu tortilla czy piada i podpiec je na patelni z różnymi dodatkami.

Patent polega na tym, żeby korzystać z „wakacyjnej dietetycznej wolności”, ale też czuć się dobrze po jedzeniu i mieć energię. Za dużo przyjętych kalorii, zbyt ciężkie jedzenie, za duża ilość piwa, tę energię odbiera.

Zostawiam garść inspiracji i kilka urlopowych wskazówek.

  1. Co zamawiać w knajpce? To na co masz ochotę, ale zwróć uwagę na wielkość porcji. Jak znasz już miejsce, w którym jadasz, to wiesz jakiej są wielkości. Czasem zdarza się, że jeden ogromny placek po zbójnicku wystarczy dla dwóch osób.
  2. Warto zadbać o warzywa do obiadu i kolacji (do wytrawnego śniadania też!). Surówka z kapusty i marchewka z jabłkiem to pozycja obowiązkowa w prawie każdej smażalni. Przypominam, że frytek nie wliczamy do warzyw:)
  3. Regularne posiłki to zawsze dobry pomysł. Jeśli idziecie na dłuższy spacer albo spędzacie pół dnia na plaży, zabierzcie coś do jedzenia. Tu sprawdzają się owoce, pokrojone warzywa, pełnoziarniste chrupkie pieczywo, ciasteczka owsiane, muesli, orzechy.
  4. Wakacje to czas, kiedy więcej osób niż zwykle podejmuje aktywność fizyczną (nie licząc stycznia, kiedy nie ma miejsc na siłowniach w związku z noworocznymi postanowieniami) i to jest genialne. Spacery, rower, pływanie to dobry pomysł. Jeśli jesteście raczej osobami unikającym sportu przez cały rok i ruszacie się dopiero w wakacje, nie szarżujcie, nie narzucajcie sobie planu na bieganie kilku kilometrów po plaży każdego dnia.
  5. Pamiętajcie o piciu wody! Nie zamieniajcie wody na słodzone gazowane napoje. Pamiętajcie też, że alkohol odwadnia (ma działanie diuretyczne, czyli moczopędne) i wypłukuje z organizmu cenne pierwiastki m.in. magnez.

Za nami kolejny trudny rok ze szkołą, pracą i zajęciami online, treningami w domu, ograniczeniami, zamkniętymi restauracjami. Wykorzystajmy wakacje, żeby wypocząć. Postarajmy się wyspać, spacerować, zwiedzać, poznawać, czytać. To czas przyjemności, niezależnie czy spędzamy go w domu, na działce, w małym pensjonacie, hotelu czy na campingu (tu trudniej się wyspać:) Jeżeli macie możliwość wyjazdu na urlop za granicę, zbierajcie doświadczenia kulinarne, koniecznie próbujcie lokalnych potraw ze świeżych składników. Tak tworzą się wspomnienia.

 

Ten felieton zilustrowaliśmy przepisami na piadę a la calzone, czekoladową granolę z masłem orzechowym, grillowany filet z kurczaka z warzywami i sałatkę z wędzoną makrelą.

Podsumowanie
recipe image
Nazwa przepisu
Co jeść na wakacjach. Dieta na urlopie.
Autor
Dodano
Czas przygotowania
Czas gotowania
Czas całkowity
Średnia ocena
51star1star1star1star1star Based on 203 Review(s)

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polecam także

Makaron all’amatriciana
dania mięsne...

Makaron all’amatriciana

Makaron all’amatriciana tradycyjnie robi się z wieprzowego podgardla (guanciale), które można zastąpić pancettą, czyli suszonym boczkiem. Ja wykorzystuję chudy wędzony boczek, bo zawsze jest pod

Czytaj więcej »
Dołącz do nas
Zapisz się do newslettera i otrzymaj darmowy eBook
Zapisz się na newsletter