Jak cieszyć się świętami

Jak cieszyć się świętami i nie przytyć? Felieton dla „Mojego Gotowania”

Jak cieszyć się świętami i nie przytyć, kolejny felieton dla miesięcznika „Moje Gotowanie” (wydanie 12/2018). Tekst zostawiam, a poprzednie artykuły znajdziecie w sekcji trening.

Zaraz po świętach, i tak jest co roku, gazety i internetowe portale prezentują dziesiątki dobrych rad pod hasłem „jak schudnąć po świętach”. I to ekspresowo, bo za rogiem Sylwester i karnawał, więc trzeba być w formie.

A gdyby tak cieszyć się świętami, cudowną atmosferą, smakiem tradycyjnych potraw i nie martwić się o to, co pokaże waga albo centymetr kilka dni później. To proste i nie wymaga żadnych przygotowań. Wystarczy się ruszyć. I nie mam na myśli poszukiwania czynnej w dni wolne siłowni (chyba że naprawdę macie ochotę), ale codzienną aktywność. To zresztą jest klucz do utrzymania szczupłej sylwetki przez cały rok.

Krótkie przypomnienie – na całkowity wydatek energetyczny w ciągu dnia składa się podstawowa przemiana materii (tylu kilokalorii potrzebujemy, żeby funkcjonował mózg, układ mięśniowy i całe ciało), termogeniczny efekt jedzenia (to kilokalorie niezbędne do trawienia), energia na trening i energia na codzienną aktywność, taką której przeważnie nie planujemy – gotowanie, sprzątanie, zakupy, zabawa z dzieckiem, chodzenie (zamiast siedzenia) podczas rozmowy przez telefon, wejście po schodach.

To wszystko sprawia, że możesz „spalić” kilkaset kilokalorii więcej w ciągu dnia, niż wtedy, gdy siedzisz na kanapie, przed komputerem, czy przy świątecznym stole.

2000 kcal

dziennie – nawet taka może być różnica między osobami o tej samej wadze na wydatki energetyczne związane z codzienną aktywnością (z ang. NEAT – non-exercise activity thermogenesis). Oczywiście wpływ na to ma też genetyka i środowisko, ale styl życia i rodzaj wykonywanej pracy odgrywają największą rolę. Ktoś o wadze 65 kg  „spali” w ciągu godziny 102 kcal pracując przy biurku na siedząco, ale gdy wstanie, potrzebuje już 174 kcal.

Rachunek jest prosty: 4 godziny dziennie na stojąco przy komputerze to 288 dodatkowych kilokalorii „na minusie”.

Ciocia „dobra rada”

I jak to wszystko ma się do świąt? Postarajcie się nie spędzić przy stole całego dnia, wstawajcie jak najczęściej, żeby coś przynieść, odnieść, zaparzyć herbatę. Rozmawiajcie na stojąco, koniecznie wyjdźcie na rodzinny spacer.

A co do jedzenia – korzystajcie, delektujcie się, próbujcie wszystkiego powoli, ale zrezygnujcie z dodatkowej kromki chleba do pieczeni czy śledzia i oczywiście nie zapominajcie o warzywach. Do świątecznego obiadu podajcie surówkę z cykorii czy gotowane na parze brokuły, bo kapusta w bigosie to za mało.

Pokrójcie ciasto na mniejsze kawałki, bo zanim sięgniecie po następny, do mózgu dotrze sygnał, że wystarczy, a jak już nałożycie wielką porcję, to pewnie za wszelką cenę postaracie się zjeść do ostatniego okruszka. Jak nakrywacie do stołu, wykorzystajcie mniejsze talerze – ten stary patent zawsze działa –  dzięki temu łatwiej będzie kontrolować ilość jedzenia.

 

Ten tekst zilustrowaliśmy przepisami na wegański bigos ciecierzycą, rybę po grecku w wersji super fit i sałatkę z pieczenią.

Podsumowanie
recipe image
Nazwa przepisu
Jak cieszyć się Świętami i nie przytyć?
Dodano
Średnia ocena
51star1star1star1star1star Based on 51 Review(s)

Udostępnij:

Facebook
Twitter
Pinterest
Email
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polecam także

Dołącz do nas
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter