Drugie śniadanie jest bardzo ważne. Pierwsze często jemy w pośpiechu. A nasz organizm spragniony kalorii po całej nocy, szybko przyswaja poranny posiłek. Pół biedy, jeśli zjemy coś naprawdę wartościowego – jajka, pełnoziarniste płatki (bez cukru!), nasiona, twaróg. One powoli uwalniają energię. Niestety, nie każdemu udaje się zjeść dobre śniadanie. Słodzone płatki albo drożdżówka sycą tylko na chwilę. Ratujmy się więc porządnym i pełnym witamin śniadaniem z pudełka. Sałatka nicejska to jeden z wartościowych pomysłów.
2 porcje
Przygotowanie: 15 minut
Gotowanie: 10 minut
Porcja: 421 kcal
Składniki:
Sałata rzymska 7-8 liści
Ogórek gruntowy 3 szt.
Pomidor 2 szt.
Oliwki czarne 20 szt.
Czerwona cebula 1 mała szt.
Fasolka szparagowa 100 g
Tuńczyk w sosie własnym 170 g
Jajko 2 szt.
Ulubione suszone zioła ½ łyżeczki
Oliwa 2 łyżki
Sól i pieprz
Przygotowanie:
- Fasolkę gotujemy przez 6-7 minut, podobnie jajka, studzimy w zimnej wodzie. Osączamy tuńczyka. Umyte i osuszone liście sałaty drzemy na kawałki, ogórki, pomidory i cebulę kroimy.
- Warzywa i oliwki przekładamy do pojemnika, na wierzchu kładziemy porcję ryby i przekrojone jajko, skrapiamy oliwą, posypujemy ziołami i pieprzem.
Pomysły:
Wykorzystajmy mrożoną fasolkę, ugotujmy ją poprzedniego wieczoru, skropmy oliwą i przechowajmy w lodówce. Jajka też ugotujmy wieczorem, rano zostanie nam pokrojenie warzyw i spakowanie wszystkiego do pudełka. Zioła, które sprawdzą się do sałatki nicejskiej to oregano, tymianek oraz mieszanka ziół prowansalskich.


Polecamy także
Sushi wegańskie, jak zrobić wegańskie sushi
Prawie każda knajpka sushi ma dziś w swojej ofercie zestawy wegeteriańskie albo wegańskie. Wielu osobom sushi kojarzy się wyłącznie z rybą albo owocami morza i
Zupa pieczarkowa z ziemniakami i tymiankiem
Zupa pieczarkowa chodziła za mną od dawna. I jest. Nie ma tu żadnej filozofii, zwykła zupa z dużą ilością warzyw, gotowana bez wywaru z mięsa.
Faworki i spółka – 4 pomysły na karnawał, ostatki i tłusty czwartek
Faworki i pączki to słodkości, bez których trudno wyobrazić sobie tłusty czwartek i ostatki. Kolejki do cukierni, wcześniej składane zamówienia, bicie rekordów w ilości zjedzonych